|
Ładne ilustracje zawsze przyciągają oko. Obstawiam, że to był punkt wyjścia dla wydania recenzowanej dziś gry. Potem szybki telefon do pana Cathali i kolegi, kilka ustaleń, odpowiedni dobór mechanik… i w ten oto sposób na rynku pojawiła się Kanagawa. Gra o wąchaniu farb i malowaniu po ścianach. Jak nam się podobało? Zapraszamy do słuchania.
Przy okazji czemu by nie polubić naszej stronki na Facebooku i nie zasubskrybować naszego kanału na Youtubie? Zachęcamy
Your browser does not support the audio element.
|